Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pamiętnik z życia Julci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pamiętnik z życia Julci. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 maja 2014

Julcia skończyła 13 miesięcy :)

     Nasza Stokrotka skończyła 13 miesięcy:)  Jest drobniutką dziewczynką ważącą 9 kg. Zaczęła nosić ubranka góra 74 cm i dół 80 cm. Oczywiście ciuszek, ciuszkowi nie równy, bo zdarza się, że rozmiar 74 jest jeszcze dla niej za długi w rękawach. Nóżki ma długie jak modelka. Jak zjechałam ze szkolenia 5 marca zauważyłam u niej lewą górną jedynkę i zabielenie dwójek :) Juluś przez czas mojej nieobecności zaczęła pewniej chodzić i nawet biegać :) Ubóstwia wychodzenie na świeże powietrze. Na dworze trzeba jednak ją pilnować, bo zdarza jej się przewrócić jak napotka nierówności na drodze. Lubi zbierać skarby tzn. listki, korę, gałązki, kamyczki itp.. Najchętniej to chyba by całe dnie spędzała poza domem, ale nie jest na tyle ciepło, a pogoda jest zdradliwa i do przeziębienia jeden krok. Rośnie nam jak na drożdżach i ma słodki uśmieszek.

wtorek, 4 marca 2014

Julcia skończyła 12 miesięcy :) Roczek !!!



      Nasza Stokrotka 11 dni temu skończyła Roczek :)  Idealnie złożyło się, że urodzinki wypadły w sobotę więc zaproszeni goście bez problemu mogli dotrzeć :) Nasze maleństwo waży 9 kg, dl. 74 cm i stópka 12 cm czyli nie podrosła jej :) Nosi ubranka góra 68-74 cm, a dół 80 cm. Jest leciutka jak piórko ale mam wrażenie, że w oczach rośnie. Włoski znacznie jej podrosły i buzia zmieniła się, sami nie wiemy do kogo teraz jest podobna-mała mieszanka z Niej:) Jeszcze bardziej kumata zrobiła się, nie da sobie wcisnąć nie działającego pada od konsoli albo pilota od telewizora, dobrze wie, które działają he he. Przez ostatnie 3 tygodnie męczyły ją górne zęby, że przez 5 dni była bardzo niesforna, cały czas na rączkach i non stop "mama". Dopiero wtedy odczułam, że nie zawsze moja córcia może być grzeczna. Wstrętne zębiska wyszły 26 lutego, bardziej widoczna jest lewa górna jedynka. Niestety nie chce nam pokazywać swojego uzębienia więc nie wiem czy jeszcze jakieś są w drodze. Przez ten okres była tylko na mleku, znowu zaczęła z nami sypiać, ale od wczoraj wróciła do swojego łóżeczka, bo strasznie dużo miejsca zabiera :) Znakomicie mówi "mama", ach jakie to słodkie :) Ma piękne długie rzęsy i niebieskie oczęta, które odziedziczyła po tatusiu:) Ładnie chwyta przedmioty i zaczęła interesować się zabawkami, które wcześniej mimo wskazań nie interesowały ją. Podreptała roczek :) 5 lutego zrobiła pierwsze kroczki w salonie do mnie-cudowna chwila :) Po tygodniu od częstych upadków na pupę zraziła się i rzadko chodziła, ale od 28 lutego znowu zaczęła chodzić i coraz dłuższe odcinki pokonuje :) Spodobało jej się chodzenie o własnych nóżkach po ogrodzie i myślę, że to ją zmobilizowało do chodzenia. Ważne, że nie poddaje się :) Czasami jak długo kogoś nie widzi, albo pierwszy raz śmiesznie wstydzi się :) I uwielbia mówić " Cześć " :) Robi " pa pa". Największą frajdę sprawia jej kąpiel, że z płaczem opuszczamy wanienkę. Dalej nie znosi ubierania i zmieniania pampersa. Naśladuje ruchy np. czesania włosków jej czy też mycie się i wycieranie. Wymusza płaczem to co chce, ale zaczęła słuchać się zakazów i pokazywać "nu nu". Słodko śmieje się, tak nietypowo. W ogóle słodki z niej dzieciaczek :)

niedziela, 26 stycznia 2014

Julcia skończyła 11 miesięcy :)


      Nasza Kochana Stokrotka 4 dni temu skończyła 11 miesięcy. Jejku jak ten czas szybko leci, jak głupi. Tak się złożyło, że 21 stycznia byłyśmy kontrolnie u lekarza na sprawdzenie czy dobrze przybiera na masie i czy wszystko u niej dobrze. Nasza Kruszynka waży 8460 g, ma dł. 72 cm i stópka 12 cm. Drobniutka jest mimo, że zdjęcia pokazują co innego, ma małą niedowagę 100 g, ale nie jest wychudzona tylko szczupła po rodzicach, bo tłuszczyk ma :) i ogromny apetyt :) Wysoka z niej dziewczynka będzie, bo ma długie nóżki nosi spodenki na rozm. 74, ale bluzeczki i body 68. Jesteśmy też po badaniu bioderek, które są bez zastrzeżeń. Podrosły jej włoski i widać, że wkrótce pojawi się prawa górna jedynka. Niestety przez ten ząbek z powrotem zaczęła jeść w nocy mleczko, a już tak ładnie przesypiała :) Nie mogę na nią narzekać, bo budzi się co 2-3 h zje przez sen i dalej śpi, ale nie chciałabym aby miała problem z próchnicą aczkolwiek możemy nie mieć tego problemu jak pani dr. powiedziała, bo ma tylko dwa ząbki. Od tygodnia również nie może spać ładnie przez uporczywy katar, który jest głównym objawem nadchodzących górnych ząbków i zdarza się że po 5 rano Maleństwo z nami śpi do 8. Za to na apetyt nie mamy co narzekać, bo wszystko ładnie je, ale coś nie bardzo chce w krzesełku do karmienia. Bardzo spodobało jej się chodzenie za rączki, że już odczuwam bóle pleców już nie wspomnę o nogach. Może roczek przedreptać, ale wtedy dopiero zacznie się bieganie za nią, teraz to jeszcze dużo przemieszcza się na czworaka. Uwielbia przeglądać się w lustrze i dzisiaj sama klaskała w dłonie. Tak jej się to spodobało, ze nawet przed zaśnięciem klaskała :) Jesteśmy teraz na etapie " mama" i nikt inny. Trochę to męczy zwłaszcza, gdy chcę jej przygotować posiłek i potrzebuję prawej ręki. Dużo gada po swojemu i złości się jak jej coś zabraniamy albo nie chcemy jej dać tego co chce. Płaczem wymusza chodzenie i branie na ręce. Potrafi sama się zabawić jak jej nikt nie przeszkadza i odciąga od zabawy. Zabawnie gada przez telefon i pilot, ale jak słyszy osobę po drugiej stronie słuchawki to milczy. Od jakiegoś czasu w dzień zasypia nam na huśtawce jak bujamy ją i uwielbia oglądać bajkę " Hotel Transylwania" . Potrafi już ja obejrzeć w całości. Wczoraj ( 25.01.2014) byliśmy na sankach po ogrodzie, ale nie zrobiły na niej wrażenia chyba za mała jeszcze jest aby sprawiało to jej frajdę. Bardzo lubię przyglądać się jej, jest taka słodka i piękna, ciesze się, ze urodziłam taka cudowną dziewczynkę :)

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Nasza Mała Mikołajka :)



                                                     Nasza Słodka Kochana Mikołajka :)

Juluś próbuje sama stać bez trzymanki....


      Nasza Kochana córcia po skończeniu 9 miesięcy za pomocą mebli próbowała wstawać i jej to całkiem dobrze wychodziło, że tą sztukę bez problemu już opanowała. Gdy skończyła 10 miesięcy czyli 15 dni temu próbowała bez trzymania sama stać, co kończyło się szybką reakcją przetrzymania się czegoś albo upadkiem na pupę. Zwinnie drepta nóżkami wkoło stołu, ale czworaczkowanie ma opanowane do perfekcji, zasuwa błyskawicznie między pokojami :) Wczoraj jak byliśmy u znajomych zaskoczyła nas, sama z siebie w czasie zabawy z pozycji siedzącej na dywanie wstała i to bez żadnej pomocy. Jak chciała zrobić kroczka zrobiła bęc :) Cudownie jest podziwiać jak dziecko rozwija się :)

czwartek, 2 stycznia 2014

Julcia skończyła 10 miesięcy :)


     11 dni temu Nasza Stokrotka skończyła 10 miesięcy. Czas tak leci, że zaskakująco szybko moja kruszynka dorasta i rozwija się. Urosły jej włoski i zanikły jej śmiesznie sterczące włoski na czubku główki. Ładnie radzi sobie ze staniem przy meblach i przemieszczaniem się poprzez przesuwanie. Czasami, gdy nie zorientuje się potrafi przez chwilę stać w miejscu bez trzymania. Przeszłyśmy na rozmiar 74 w całości i stópka ma 11,5 cm. Waży 8,5 kg, jest drobniutka ale apetyt ma nie mały :) Bardzo lubi banany i kaszkę bananową. W dalszym ciągu kłóci się jak coś jej zabraniamy i nauczyła się wymuszać płaczem co chce. My się na to nie nabieramy, ale niestety dziadki ulegają jej urokowi co zakłóca nasze wychowywanie jej. Ząbek żaden nie przybył, ale od 1 stycznia (wczoraj) jest niespokojna, pierwszy raz mi za gorączkowała, a dzisiaj spała tylko 30 minut na cały dzień. Niesforna była i śliniła się, ząbki -  mam nadzieję, że tym razem wyjdzie jakiś, bo serce boli jak widzę jej mękę. Od wczoraj też nauczyła się wreszcie sama chodzić z łóżka nóżkami do dołu, a nie jak zawsze :) Od nadmiaru zabawek, które dostała na gwiazdkę od Mikołaja przestała interesować się nimi, jej świat to książki i wszystko co jest w zasięgu ręki nie nazywające się zabawką :) O dziwo choinkę olała, dopiero od 4 dni usilnie chce ściągnąć bombki i łańcuchy, a tak ukuła się i unikała ją. Zaczęła śmiać się z własnego śmiechu i dalej bije swoje odbicie w lustrze, a z powodu zainteresowania gniazdkami musieliśmy zakupić zabezpieczenia. Słodka z niej dziewczynka, pogodna i wiele wnosi w nasze życie. Ciesze się, że mamy takiego Aniołka i cudownie z nią spędzać każdą chwilę.

środa, 11 grudnia 2013

Pierwszy Rok Dziecka - 1 MIESIĄC :)

1 MIESIĄC


      Pierwsze dni z noworodkiem nie są łatwe, zwłaszcza gdy to pierwsze dziecko, ale gdy poznacie się to sami zauważycie, że przy takim maleństwu nie ma tak wiele do zrobienia.
      W pierwszym miesiącu maluszek najchętniej by non stop spał, a w ramionach mamy czuje się najbezpieczniej. Budzi się na jedzenie czyli karmimy na żądanie. Lubi spokojną muzykę i ciszę. Delikatne kołysanie pomaga w zaśnięciu. Potrafi skupić wzrok na twojej twarzy i delikatnie unieść główkę, gdy jest w twoich ramionach. Na tym etapie dobrze jest zakupić karuzelę, aby umilić dziecku sen, ale i mogło poznać nowe kolory.

Małe rady:

  • Nie kupuj za dużo ubranek w małym rozmiarze, gdyż za miesiąc będą za małe.
  • Najlepiej ubierać dziecko w body i pajacyki rozpinane na całej długości, a kaftaniki i śpiochy używać, gdy nabierzesz wprawę.
  • Zwracaj uwagę na umieszczenie zapięcia na ubrankach, gdyż maleństwo przez większość czasu leży na plecach i mogłyby guziki je uwierać.
  • Do kąpieli zakup leżaczek lub fotelik do kąpieli, albo po prostu użyj pieluszkę tetrową, to stary dobry sposób i bezpieczny- ja Polecam :)
  • Ręczniki z kapturkiem są wygodne, ale za 2-3 miesiące będą za małe, więc dobrze mieć w zapasie ręcznik duży, miękki kąpielowy.
  • Do pępuszka przemywania dobre są jednorazowe gaziki, które można kupić w aptece.
  • Przez pierwsze tygodnie życia dziecka dobrze jest smarować dziecko oliwką dla niemowląt, a przy bardzo wrażliwej skórze oliwę z oliwek, a zasypkę można zastąpić mąką ziemniaczaną.
  • Ciągłe wizyty nie są dobre dla dziecka, dlatego może warto zrobić większy zjazd rodzinny.
  • Aby uniknąć niechcianych prezentów zaproponuj zakup paczki pampersów.



piątek, 22 listopada 2013

Julcia skończyła 9 miesięcy :)


      Dzisiaj o 7:35 Nasza Córcia skończyła 9 miesięcy :) Przez ten miesiąc urosły jej bardziej włoski, że delikatnie muskają uszka :) Mam wrażenie, że odcień oczu niebieski stał się bardziej wyrazisty. Bardzo ładnie i zwinnie sama wstaje przy meglach. Opanowała też stanie w swoim łóżeczku :) Całkiem długo potrafi wystać i potrafi amortyzować swój upadek. Dalej zdarza jej się uderzyć, ale bardzo sporadycznie i nawet łzy nie uroni tylko idzie dalej jakby nic się nie stało. Najważniejsze - jeszcze guza nie miała :) Nawyk drapania uszka okazał się infekcją dróg moczowych, w sumie długo ją leczyliśmy, bo aż 3 tygodnie, ale z dniem dzisiejszym wynik badania potwierdził brak infekcji- Julcia wyleczona :) Dalej małego nicponia ciągnie do kominka i kwiatków, nie mamy na nią sposobu :( Jest radosną dziewczynką, która zwinnie przechadza się raczkujac po całym domu. Uwielbia kłucić sie ze swoim odbiciem w lustrze, mazać swoimi łapkami lustro i okna. Nauczyła się śmiesznie wydawać dzwięk ruszając po ustach paluszkami jak na fortepianie. Musiałam to nagrać, bo nie wiem czy z czasem nie przejdzie jej ta zabawa. Zrobiła się z niej mała pyskolka jak nie może gdzieś wejść albo dostać tego co chce. Szkoda, że tak szybko rośnie, aczkolwiek na swój wiek i tak jest drobna, jeszcze nosi ubranka roz. 68., a stópka ma długość 11 cm. Kochamy Naszego Aniołka i uwielbiam jak, gdy budzi się to nas woła na stojąco - ach ta mała wystająca główka :)

czwartek, 14 listopada 2013

No i wreszcie stanełam w swoim łóżeczku :)

      Nasza córcia rośnie w szaleńczym tempie, a efekty widać :)  2 tygodnie temu stanęła przytrzymując się mnie ( 1 listopada ), a dzisiaj sama w swoim łóżeczku :)

 Rośnie nam zdolna dziewuszka :)

środa, 30 października 2013

Julcia skończyła 8 miesięcy :)


      Nasza Kochana córcia 22 października tydzień temu skończyła 8 miesięcy :) Po skończeniu siódmego miesiąca z dnia na dzień widzieliśmy zmiany jakie w niej zachodziły. Podrosły jej włoski. Na początku października próbowała sama raczkować, aż w końcu udało jej się na następny dzień. Tatusiowi na urodziny zrobiła prezent i sama usiadła:) Teraz mamy mały sajgon w pokoju, bo Julcia swoje zabawki rozwala po całym pokoju, zalicza chyba każdy kąt jaki jest możliwy, na szczęście póki co obyło się bez guza :) Śmiejemy się, że kask musimy jej kupić! Cudownie samodzielnie siada, a przy okazji kombinuje wstawać sama, nawet jej to wychodzi przy niektórych meblach. Półka pod stolikiem ma przechlapane, bo wszystko z niej ląduje na podłodze. Jeszcze niedawno poza pokój nie wychodziła, ale od tygodnia zaczęła zwiedzać wszystkie kąty w całym domu. Ma nowy nawyk drapania się w lewe uszko, podobno od zębów ale śladu nie widać aby jakiś chciał wyjść. Z rana jest najweselsza, nieważne, że jest 5 rano i wszyscy jeszcze śpią ona musi sobie pogadać i śpiewać na głos- mały kogucik domowy :) Ma większy apetyt, lubi bardzo głośno domagać się o jedzenie więc cały czas trzeba być w pogotowiu, zwłaszcza, że lubi dzielić sobie posiłki na raty, po mamusi he he :) Babcią też zrobiła niespodziankę w poniedziałek 21 powiedziała z rana "baba" :), może wkrótce przyjdzie czas na dziadka :) Taka fajniutka się robi, szkoda, że tak szybko rośnie :) Nasza mała modelka :)

piątek, 18 października 2013

Nowy nabytek Julci - krzesełko do karmienia:)

      Jak tylko Julcia sama usiadła bez zastanowienia kupiliśmy krzesełko do karmienia. Super sprawa, bardzo wygodna do karmienia dziecka i nie tylko. Od środy ( 16 października) zasiada na swoim tronie i nie tylko je, ale i bawi się swoimi zabawkami. Dodatkowo nasze krzesełko ma opcję jak Julcia dorośnie przeistoczenia się w stolik z krzesełkiem :) Teraz jak wszyscy zasiadają do stołu to i Julcia zasiada w swoim krzesełku i nie czuje już się odosobniona.


Mamusiu, tatusiu zobaczcie ja sama siedzę :)

      W niedzielę 13 października świętowaliśmy urodziny mojego Kochanego Męża, a Nasza Kochana córcia w prezencie usiadła przy wszystkich :) Zrobiła nam cudowną niespodziankę i prezent dla tatusia :) Tak wyczekiwaliśmy tego dnia jak sama usiądzie, bo zaczeła od tygodnia próbować podtrzymując się czegoś, aż wkońcu tak zakąbinowała, że sobie sama radę dała :)


Nasz szkrabek zaczął Raczkować :)

      W poniedzialek 7 października Julcia próbowała raczkować zrobiła prawa rączka do przodu, lewa rączka do przodu, znowu prawa rączka do przodu z prawą nóżką do przodu i  i bahh... . Wcześniej pełzała do tyłu i jakoś dawała radę, ale czekaliśmy na ten dzień jak zresztą na każdy ważny moment jej życia. 8 października wtorkowy poranek Julcia sama zaczeła raczkować tak po prostu, bawiła się na podłodze i zaczeła sama raczkować do zabawki, która za daleko rzuciła. Teraz śmiga po całym pokoju i strach zostawiać ją samą, bo wszystko ją interesuje:) Plusem jest fakt, że nie przekracza naszego pokoju, bo wtedy nie wiadomo gdzie by się nam schowała :)


czwartek, 17 października 2013

Huśtawka

      Huśtawka to dla dziecka niezła atrakcja i zabawa. Dobrze gdyby dziecko już było na etapie prób samodzielnego siadania, a najlepiej gdyby już siedziało. Utrzyma dziecko do wagi 20 kg, więc trochę z nami pobędzie. Na razie sprawuje się dobrze, Juleczka uwielbia ją, tak słodko cieszy się, nasz mały śmieszek :)


Ząbeczki naszej Juleczki :)

      Ząbki naszej Gwiazdeczki są coraz bardziej widoczne, że jak się uśmiecha to zębulki wystają :) Ach ten nasz szkrab, jak ugryzie przy myciu ząbków to można odskoczyć z bólu. Mały zębuszkowy potworek :)

sobota, 28 września 2013

Coś fajnego zamiast chodzika :)

      Nie jestem zwolennikiem chodzika, dlatego dorwałam katalog zabawek w poszukiwaniu czegoś co mogłoby zastąpić te okrucieństwo, a pomóc dziecku w rozwijaniu się :) Tak oto tym sposobem do Julci kolekcji doszły dwie zabawki Biedroneczka i Jeżdzik-Pchacz-Chodzik :)


Ten oto chodzik ma wyjmowane elementy takie jak telefon i fortepianek, dodatkowo ma na stałe zamontowane na dole piłeczki, książeczkę, słoneczka ruchome, pszczółkę i nutkę. Po bokach elementy grzechotek i lusterko. Świetna zabawka nie tylko dla dziecka chodzącego, ale przede wszystkim dla dziecka, które próbuje już samo siedzieć :)Julcia jest zadowolona z zabawki :) Polecamy :)
Biedroneczka ma za zadanie uczenia dziecka raczkowania. Po przez wciśniecie biedronka porusza się do przodu więc zabawa ma polegać na "złap mnie ":) Gra melodyjkę i dodatkowo ma grzechotki, aby dziecko mogło się też nią bawić na siedziedząco. Jedyny minus tej zabawki to, że jeździ tylko po parkiecie :(


poniedziałek, 23 września 2013

Julcia skończyła 7 miesięcy :)


      Nasza Kochana córeczka w niedzielę czyli wczoraj skończyła 7 miesięcy. Ma dwa ząbki, powiedziała "mama" i "tata",pełza do tyłu i uwielbia plucie :) Gdy się budzi i znudzi jej się samotność to woła "ej ". Lubi oglądać z rana wiadomości i zaczepiać tatę śpiącego :) Pół dnia spędza na podłodze i zaczyna interesować się meblami, zabawki zaczynają być nudne! Uwielbia zabawę na brzuszku, ale jak znudzi jej się to swoim piskiem daje wyraźny znak, że weście mnie już na ręce. Krzyczy na cały dom, ale ze szczęścia. Ładnie reaguje na swoje Imię zwłaszcza jak psoci wtedy swym słodkim uśmiechem rozbraja nas :) Od soboty próbuje sama siadać, ale plącze się jeszcze :) Uwielbia kąpiel zwłaszcza chlapać nas, gdy zaczyna za bardzo szaleć to zabieramy ją na basen:) Śpi ze swoim Kijujikiem i w tle gra pozytywka. Przesypia ładnie noce, żadko jej zdarza się zły sen - zazwyczaj po szczepieniu albo wizycie lekarskiej. Jest naszym oczkiem w głowie, fotografujemy i nagrywamy każdy ważny jej moment życia. Może zwariowaliśmy, ale to Nasz cudowny owoc miłości o który chcemy dbać od samego początku. Julcia jest całym naszym życiem :)

piątek, 20 września 2013

Kiedy obniżyć poziom łóżeczka?

      Inspiracją mojego bloga jest moja córcia i to dzięki niej poruszam różne tematy, bo zdarza się, że akurat jesteśmy na danym etapie jej rozwoju :) Dzisiaj nasza Kochana córcia pierwszy raz i to przy nas obojgu zademonstrowała dzięki swojej ciekawości pierwsze samodzielne próby siadania. Wprost cudowne, jak wszystko co robi. Jej próby siadania są dla nas sygnałem, że czas obniżyć poziom łóżeczka, ponieważ jak odkryje, że za pomocą chwytania się za łóżeczko może usiąść to może stać się tragedia, a wiadomo, że nie chcemy, aby naszej dziecińce stała się krzywda. Czytałam w poradnikach, że poziom łóżeczka powinno obniżyć się, gdy dziecko zacznie siadać, więc niestety koniec z naszym komfortem tylko trzeba obniżyć dla bezpieczeństwa dziecka i naszego spokojnego snu. Dla naszego kręgosłupa to będzie obciążenia, a dla dziecka coś nowego, poznawanie na nowo swojego łóżeczka :) Nasze zdrowie też jest ważne, dlatego dobrze jest rozruszać kości, zacząć ćwiczyć albo zapisać się na pilates bądź inną formę ćwiczeń. Musimy nabierać mocy, bo wkrótce nasze maleństwo zacznie raczkować i dopiero zacznie się gonitwa po całym domu- gdzie jest Julcia he he...! Jeśli wasze maleństwo już siedzi, a wy jeszcze nie obniżyliście poziom łóżeczka to nie ma co czekać aż wydarzy się tragedia tylko zrócie to nawet zaraz !!!

niedziela, 8 września 2013

Drugi ząbek Julci :)

      Moja córeńka uważam, że całkiem spokojnie przechodzi ząbkowanie :) W ogóle jest spokojnym dzieckiem, gdyby nie nadmierne ślinienie i ssanie swoich łapeczek nie zauważyłabym, że idą jej ząbki. Na wieczór robi się niespokojna tzn. ma problem z zaśnięciem i widać, że męczy ją dziąsełko. Dzięki żelowi łagodzę jej ból i o wiele spokojniej śpi. Nie polecam sprawdzania czy ząbki idą metalową łyżeczką, dziecko jeszcze bardziej denerwuje się. Jej dziadek usilnie chciał zobaczyć i tylko ją ze złościł jeszcze bardziej. Wczoraj chcąc złagodzić jej z rana ból dziąsełka poczułam i zauważyłam, że wyrzyna się drugi ząbek :) Podwójne szczęście :) Jakie to słodkie obserwować swoje maleństwo jak rozwija się :)




środa, 4 września 2013

Pierwszy ząbek Julci :)




      Naszej Księżniczce dzisiaj wyszedł "pierwszy ząbek" na dole pierwsza jedyneczka z jej lewej strony :) Śliniła się od ponad miesiąca, codziennie oglądałam dziąsełka, aż w końcu doczekałam się, na szczęście nie przeoczyłam he he :) Wczoraj spędziła niespokojnie noc tzn. wierciła się i jakby coś złego jej się śniło, zastanawiałam się co może być tego przyczyną, tym bardziej, że za dnia była wesoła, a tu proszę to "mały ząbek " zakłócał jej sen. Dzielna dziewczynka ładnie zniosła pierwszy ząbek. Podobno zazwyczaj dzieci płaczą i bardzo marudzą, a ona wesolutka jak zawsze :) Moje małe Słoneczko :) Kocham Cię Córeczko :*

Dla mam i tatusiów :) mała wiedza przyda się :) :



Pierwszy ząbek był głównym widowiskiem dzisiaj, ale poza tym nasza córcia jak nigdy bardzo głośno na cały dom piszczała. Śmiałam się, że rośnie mała "piosenkarka operowa" :) Po całym dniu wrażeń naszej całej trójeczki zakończyliśmy cudowny dzień spacerkiem na dobry sen :)