piątek, 15 stycznia 2016

Zapracowana, uparta i bez myślna !!!

          Czasami jak sobie coś planujemy to staramy się dążyć do tego i ja miałam taki plan wszystko w swoim tempie powoli realizować. Najtrudniej było mi zostawić moją Kruszynkę i iść do pracy zwłaszcza, że chciałabym jej jak najwięcej czasu poświęcić. Na początku nie było tak źle, ale z czasem moje godziny pracy powodowały,że czas był coraz krótszy, a rozstania coraz cięższe. Ten płacz, szlochanie i powtarzanie " mamo", a ja musiałam wyjść. Długo trwało, aby moja córcia zrozumiała, że tak musi być. Postanowiłam przejść na nocną zmianę, aby mieć dla niej więcej czasu. Bywało tak , że wchodząc do domu po 6 rano ona na mnie czekała i wtedy był problem ze snem-moim snem. Na okres wakacyjny oddaliśmy ją do żłobka, aby miała kontakt z innymi dziećmi, rozwijała się i nie czuła samotna. Niestety przez moją pracę, z tęsknoty nie chciała chodzić do żłobka i musieliśmy zrezygnować. Jestem z tych mam co muszą pracować, bo z jednej pensji ciężko by było. Opiekę nad Naszą córeczką powierzyliśmy dziadkom i mimo, że są Kochani i jestem im bardzo wdzięczna, to moja mała Księżniczka nie jest do końca wychowana tak jak ja bym chciała i teraz przed Nami długa droga, ale jest mądrą dziewczynką i mam nadzieję, że szybko nauczy się odróżniać dobro od zła. Życie nie jest lekkie, zwłaszcza, gdy mieszkasz z rodzicami pod jednym dachem, gdy musisz dostosowywać sie do sytuacji, która nie zawsze nam odpowiada, ale Są marzenia i do nich razem dążymy.             Ja przez pracę przypłaciłam swoim zdrowiem - chyba przez głupotę, bo chora, osłabiona chodziłam i pracowałam, aż w końcu zachorowałam i nie wiem jak będzie. Czeka mnie długie leczenie, leżenie w łóżku, ale wreszcie mam czas dla swojej Gwiazdeczki. Szkoda, że kosztem siebie, bo powinnam pomyśleć i zmienić pracę na lżejszą, ale zawsze coś, a przede wszystkim najważniejszy dla mnie argument na miejscu- 5 minut rowerem , to dużo. Czasami nie godzimy się ze swoim przeznaczeniem i uparcie chcemy udowodnić, że da się, tylko później tracimy kontrolę, a gdy zauważamy, że czas przystopować to niestety niekiedy bywa za późno.
           Teraz człowiek jest mądrzejszy, wiem gdzie zrobiłam błąd, kiedy powinnam powiedzieć STOP. Teraz  na spokojnie mogę nadrobić czas z dzieckiem i znaleźć czas też dla Siebie. Wreszcie w wolnej chwili poczytam książki, które kupowałam i leżą na półce czekając na Mnie. Posegreguję i wywołam zdjęcia. Nadgonię i uzupełnię Blog wiedzą, którą chciałabym podzielić, ale zawsze coś było ważniejsze. Stanę się w miarę możliwości aktywną mamą, na tyle ile zdrowie mi pozwoli :)
         

niedziela, 24 maja 2015

Julcia skończyła 15 miesięcy :)

                                                                  Nasza Stokrotka :)

                                 

     Nasza Stokrotka to mała rozrabiaka. Biega tu tam, wygłupia się i lubi spędzać czas na świeżym powietrzu. Jest naszym śmieszkiem. Trzeba ją na każdym kroku pilnować aby nic nie zbroiła. Szaleje na swoim króliku-rowerku, zwłaszcza wieczorem zachowuje się jakby nie dostatecznie wyszalała się za dnia. Lubi spać z Nami zwłaszcza w czasie ząbkowania. Budzi się i wyciąga ręce aby Ją wziąć do Siebie. Wtedy jak "ręką odjął" ładnie zasypia i śpi do rana.



Julcia skończyła 14 miesięcy :)

         
                                                                Moja Calineczka :)



                    Nasza Calineczka dużo śmieje się, zwinnie porusza się i rozrabia. Ulubione jej zajęcie to zabawa kamyczkami i zrywanie kwiatków w babci ogrodzie. Jest drobniutka jak na swój wiek. Na bilansie waga wyszła 9 kg, wzrost 78,5 cm i miała 7 ząbków. Chodzi w rozmiarze 75, a dół 80 cm. Jest rozpieszczana przez dziadków i czaruje wzrokiem każdego mężczyznę. Nasz Słodki brzdąc.

Powrót mamy na Bloga :)

        Dawno mnie tu nie było,ponieważ wróciłam do pracy, a każdą wolną chwilę poświęcam swojej córeczce. Od tego czasu minął rok, dokładnie rok. Moja Julcia 2 dni temu skończyła 2 lata i 3 miesiące. Urosła, bystrzejsza się zrobiła i przechodzi bunt 2 latki :) Ja dałam się pochłonąć pracy i początki były ciężkie dla Naszej całej trójki, gdyż mieliśmy rozłąkę, ale i miało to pozytywne strony. Mój mąż miał więcej czasu dla Naszej córeczki, nauczył się rozumieć jej potrzeby i był kiedy potrzebowała miłości, przytulenia.
        Teraz wszystko ustabilizowało się i mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej. Niestety żyjemy w czasach gdzie ciężko jest utrzymać się z jednej pensji, dlatego aby zapewnić swojej córeczce dogodne warunki i potrzeby muszę pracować, ale pracuję też dla siebie, aby spełniać się zawodowo, osiągnąć coś w życiu. Ona kiedyś dorośnie, a ja nie chcę mieć poczucia winy w sobie, że nic nie osiągnęłam, bo wychowywałam Ją. Ona daje mi siłę i energię do Życia, dzięki Niej mój świat jest piękniejszy :)

                                           


poniedziałek, 21 lipca 2014

Ząbeczki - 3,4 i 5 - mega ból dla maluszka :(


Moja Kochana Stokrotka od czerwca jak zaczęła ząbkować bardzo boleśnie to jedynym idealnym lekarstwem na uśnieżenie bólu okazał się " Dentinox N' . Polecam zwłaszcza na 3,4 i 5, również niezastąpiony jest na zbicie gorączki Nurofen Forte o smaku truskawkowym, ale trzeba uważać, bo dzieci przyzwyczajają się do lekarstw więc lepiej ich nie nadużywać, czasami dobrym rozwiązaniem okaże się schłodzony w lodówce gryzak :)

FAST FOOD = ASTMA


Dawno tu nie zaglądałam, a jak już zacząć to na konkretny temat FAST FOOD !!!!!
Dzieci uwielbiają frytki, hamburgery, chipsy i inne jedzenie śmieciowe, zresztą kto nie lubi, nie znam takiej osoby :) Niestety nie zdajemy sobie sprawy jak szkodliwe jest dla naszego maleństwa i to jest błąd jaki popełniamy po prostu dając dziecku tą dawkę tłuszczu. Nasycone kwasy tłuszczowe, które znajdują się w tych pysznych śmieciowych smakołykach zakłócają układ odpornościowy co przyczynia się do narażenia dziecka na astmę, a także atopowego zapalenia skóry i zapalenia spojówek. Zanim przyzwyczaicie swoje maleństwa do śmieciowych dobroci zastanówcie się czy chcecie się przyczynić do jego problemów zdrowotnych. Lepiej zapobiegać niż przyczyniać się do pogorszenia stanu zdrowia dziecka. Bądźmy odpowiedzialnymi rodzicami!!!

niedziela, 4 maja 2014

WAPNO - gdzie jest?




       Dzięki wapniu mamy mocniejsze kości i zęby, ale dieta małego dziecka jest uboga więc gdzie szukać wapna? Starszemu niemowlęciu wystarczy 270 mg dziennie. Małe dziecko do 3 lat potrzebuje 500 mg. Dziecko 4-8 letnie powinno zjeść dziennie 800 mg, a po 1300 mg.
      W pierwszych 10 latach życia tworzy się 50% masy kostnej, do 20-tych urodzin kolejne 40%, a od 30 lat kości może już tylko ubywać. Im mniej zgromadzicie wapna w dzieciństwie tym szybciej ubędzie w dojrzałym wieku.

Produkty wartościowe w wapno:
- duża garść migdałów 217mg (50g)
- szklanka mleka ok. 250g
- plaster żółtego sera 160mg (20g)
- trójkącik sera topionego 92mg (25g)
- kromka chleba żytniego pełnoziarnistego 20mg (30g)
- porcja brokułów 48mg (100g)
- duża garść suszonych fig 100mg (50g)
- małe opakowanie jogurtu 255mg (150g)
- lody śmietankowe 125mg (100g)
- jajko 12mg (75g)
- duża garść orzechów laskowych 93mg (50g)
- porcje szpinaku 93mg (100g)
- miseczka białej fasoli 163mg (100g)
- sardynki w oleju 330mg (100g)
- duża pomarańcza 66mg (200g)